Idea MY GURU

z dnia

Idea MY GURU to tworzyć produkty, które inspirują, łączą ze światem przyrody - w 100% wegańskie - w których składzie nie znajdziesz skóry, futra, wełny ani jedwabiu. Pieczołowicie dobieramy materiały, stawiając na te z odzysku, a produkty wykonujemy z dużą troskliwością i lokalnie, bo tworzymy dla odbiorcy wrażliwego - zarówno na los ludzi jak i zwierząt. Od zwierząt bierzemy tylko INSPIRACJĘ i przekazujemy ją dalej - zawsze w dobre ręce :)

 


Zaczęło się od tego, że dostałam sporo tkanin, które dla firmy produkującej rolety były już bezwartościowe, ponieważ posiadały błędy. Zachwyciły mnie swoją sztywnością (bo to tkaniny impregnowane), kolorami i swoją fakturą. Jestem scenografem i najpierw zaczęłam z nich tworzyć dekoracje i kostiumy do teatru. Używałam ich podczas warsztatów artystycznych z dziećmi i młodzieżą, bo okazało się, że jest to materiał inspirujący, zaskakujący i bardzo plastyczny. Zauważyłam, że ta tkanina po wygnieceniu staje się mięsista, a jej powierzchnia zaczyna wspaniale pracować ze światłem. Zaczęłam więc ją ugniatać, miętosić i tarmosić. Efekty były cudne!


Muszę się przyznać - nie lubię prasować. Kocham wszystko, co wygniecione ;)  Od dawna w swojej pracy przetwarzam rozmaite surowce wtórne. Czynię to z radością, bo prócz zaskakujących efektów dostaję jeszcze bonus - świadomość, że nie marnuję, a nawet daję drugie życie. Uwielbiam eksperymentować, więc któregoś popołudnia uszyłam sobie z tkaniny roletowej torbę. Uśmiechnęłam się do niej i od razu nazwałam ją gnieciołkiem. Moje eksperymenty trwały dalej - tworzyłam torby, worki, abażury, kolejne kostiumy teatralne… Wszystko pogniecione!! Mój świat! Torba była bardzo wytrzymała i miała ciekawy wygląd. Nosiłam więc moje gnieciołki z miłością, aż zaczęły zwracać uwagę otoczenia - zaczepiały przechodniów na ulicy, panie w sklepie, młodzież w tramwaju - bo gnieciołki są z natury bardzo towarzyskie i uwielbiają podróże… W końcu uległam ich presji i postanowiłam uszyć ich więcej - niech idą w świat - wraz z upcyclingową ideą MY GURU! Jestem pewna, że świat je pokocha - tak jak ja. Tym bardziej, że ostatnimi czasy wiele osób nie przepada za prasowaniem… takie trendy.

 


Co to upcycling i czym się różni od recyclingu? Pokrótce można powiedzieć, że recycling to przetwarzanie, ale upcycling, choć też polega na przetwarzaniu, podczas tego procesu nadaje rzeczom większą wartość niż miały wcześniej. Często powstają w ten sposób małe dzieła sztuki. W duchu upcyclingu powstają nasze gnieciołki, tak też tworzymy naszą kolekcję UP: to proces nieśpieszny, pozwalający na skomponowanie ubrania czy torby z kawałków różnych niepotrzebnych już nikomu tkanin i danie im drugiego życia. Każdy stworzony obiekt jest unikatowy. Poszczególne modele różnią się od siebie kolorem, fakturą, stopniem przetarcia. Każdy z nich niesie swoją historię, którą może się z Tobą podzieli? Jeśli jesteś eko i nie lubisz marnować - ta idea jest dla Ciebie! 

 

 

A skąd pomysł na My Guru?
Znasz to uczucie, gdy dzień goni dzień, a wciąż jest tyle do zrobienia? Praca, którą kocham, która daje mi satysfakcję zaczynała mnie przytłaczać. Nie mogłam złapać oddechu, odcedzić efektywnego działania od reszty i zyskać kwadransa na kubek białej herbaty. Któregoś dnia, gdy w amoku biegałam po pracowni, mój pies spojrzał mi w oczy i ziewnął spokojnie. Ten to ma życie, pomyślałam, a po chwili dopadła mnie refleksja: Czemu ja tak nie mogę? Co mnie ogranicza? Dokąd się wciąż spieszę? Wstałam - Idziemy! - rzuciłam psu. Wieczór był wilgotny i cichy. Melon z ciekawością chłonął dźwięki i zapachy miasta. Jakie to cudne umieć, ot tak, przełączyć się z lenistwa na wesołe doznawanie świata. Chyba zwierzęta są mądrzejsze od nas - żyją tu i teraz i nie przejmują się wiecznie tym co było, co będzie lub czego nie będzie… Może by tak wreszcie się zatrzymać i wziąć szczyptę inspiracji od psa, nauczyć się czegoś od kota… A mysz? Słoń? Kogut?… Każdy z nich to nauczyciel, mistrz! Guru! Tak GURU!!! My Guru…